Stać nas na komplet punktów
Na nasze pytania odpowiada Ariel Dzionsko.
Skąd pomysł, by swoje życie związać z piłką nożną?
Ariel Dzionsko: Mój ojciec grał wcześniej w piłkę. Zaprowadził mnie na trening w Radzionkowie, bo tam mieszkaliśmy. Tak się zaczęło.
A jak wyglądała twoja dotychczasowa przygoda z piłką nożną?
Urodziłem się w Bytomiu, ale mieszkałem w Radzionkowie, dlatego też pierwsze piłkarskie kroki stawiałem w tamtejszym Ruchu, gdzie grałem do wieku juniora. Później przeniosłem się do Polonii Bytom, gdzie spędziłem sześć lat. Polonia występowała wówczas w Ekstraklasie, a ja grałem w Młodej Ekstraklasie. Byłem również zapraszany na treningi pierwszej drużyny. Później Polonia spadła, a ja rozwiązałem kontrakt w ostatni dzień okienka transferowego przez co miałem problemy ze znalezieniem sobie nowego klubu. Wylądowałem w Rozwoju Katowice. Potem była Odra Wodzisław Śląski i Szczakowianka Jaworzno. Później za trenerem Gabigą poszedłem do Sarmacji Będzin. Miało być wszystko pięknie i kolorowo, ale było zupełnie inaczej. Chciałem odejść i na szczęście się udało.
Miałeś już wcześniej możliwość pracowania z trenerami Górakiem lub Góralczykiem?
Miałem kontakt z trenerem Góralczykiem, kiedy pracował w Polonii Bytom. Znamy się także z AWF, gdzie „robiłem” trenera II klasy. Znając profesjonalizm zarówno trenera Góralczyka jak i trenera Góraka, jak tylko pojawiła się propozycja gry w BKS bardzo szybko się zdecydowałem.
Nie było jednak łatwo przejść z Sarmacji do BKS. Pojawiły się problemy.
Rzeczywiście. Klub z Będzina chciał za mnie pieniądze, chociaż miał cały czas wobec mnie zaległości finansowe. Prezes chciał zablokować moje odejście. Nie wiem czy robił to złośliwie czy też nie. Było nerwowo, ale na szczęście się udało i bardzo się z tego cieszę.
Jesteś w BKS od początku okresu przygotowań. Jak ci się podoba?
Jestem razem z drużyną od 9 stycznia. Trenowałem, choć nie wiedziałem czy zostanę w Bielsku-Białej, czy będę musiał wracać do Będzina. Dzięki determinacji trenerów i zarządu BKS udało się to wszystko pozytywnie załatwić. Jestem bardzo zadowolony. Nie mogę się już doczekać spotkań ligowych, tym bardziej, że na mecze przychodzi podobno sporo kibiców.
Twoją nominalną pozycją jest prawa obrona. O miejsce w składzie rywalizować z Tobą będzie inny nowy nabytek BKS Stal Patryk Mgłosiek. Patrząc na sparingi i twoje doświadczenie wydaje się, że to ty powinieneś występować w wyjściowym ustawieniu.
Po to trenuję, by grać w pierwszym składzie. Nie byłbym piłkarzem z ambicjami, a za takiego się uważam, gdybym nie chciał grać jak najczęściej. Wracając do Patryka, to muszę powiedzieć, że ja lubię rywalizację i lubię czuć na plecach oddech współpracownika. Taka rywalizacja może tylko pomóc i jemu i mnie.
Na co stać BKS w tym sezonie? O co bielska drużyna będzie grać na wiosnę?
W każdym meczu o trzy punkty. Mamy dobry skład, jesteśmy dobrze przygotowani i stać nas na zgarnięcie kompletu punktów w każdym meczu. Tego życzę sobie, drużynie i kibicom.
Dziękuję za rozmowę.
Dziękuję.







